Nie ufam ludziom, nie jestem pewna czy ufam samej sobie. Mam pewne problemy, od zawsze miałam. Nie wiem po kim, ale odziedziczyłam pewną cechę, po którymś z moich przodków, otóż nigdy to co dobre, nie zostaje ze mną za długo. Każdemu się zdaje, że znają dobrze siebie, swoich rodziców i przyjaciół; ja nie znam siebie, nie znam moich rodziców, a przyjaciół.. można powiedzieć, że od pewnego czasu już ich nie mam. Nie jestem pewna czy sama się odizolowałam od świata, czy ludzie zaczęli sami mnie odpychać, wiem, że jestem sama. Nie wierzę w ideały, a na pewno nie wierzę, że sama nim jestem. Mam wady, mam mnóstwo wad, od samego wyglądu po mój charakter i styl bycia: Jestem drażliwą osobą, często moje humory są zmienne, nie lubię ciekawości u innych ludzi ani u siebie, rzadko kiedy pokazuję innym moje słabości, lubię udawać, że jestem wredną suką i nic mnie nie wzrusza - i chyba jestem świetną aktorką, bo moi rodzice nie zauważyli, że ich córka jest potworem wobec samej siebie.
Wierzę w przeznaczenie, ale nie uważam, że cokolwiek zrobisz i i tak wylądujesz w jednym miejscu. Mamy dwie drogi, dobrą i tą gorszą, my sami wybieramy. Nie raz zastanawiałam się czy wybrałam tą lepszą drogę czy gorszą, i chyba nie potrafię nadal tego powiedzieć.
Zapowiada się interesująco. :)
OdpowiedzUsuńKiedyś dawno zostawiłaś u mnie spam. Woec jestem. Na razie tylko prolog bo mam mało czasu. Ale nadrobie resztę choć widzę że mam sporo zaległości.
OdpowiedzUsuńA więc bohaterka dość intrygująca. Widać że ma dużo problemów więc może być z tego niezła historia.
Postaram się jak najszybciej nadrobić.
Tym czasem zapraszam do siebie. Mam dwa blogi. Do wyboru.
Pozdrawiam
Fallen
Miło. :)
OdpowiedzUsuń